Koszyk

Opinie z innych krajów

Reich an Seefisch

Najpierw super, potem klapa

Zamawiam tę karmę od września zeszłego roku. Moja kotka miała raka, więc wybierałam rybę bez dodatków, ziemniaków i ryżu, bez żadnych udziwnień. Od 4 miesięcy kot niechętnie ją je. Kocur bardzo długo wącha karmę, zanim spróbuje. Dziwne. Kotka w ogóle już do niej nie podchodzi. Już po kilku godzinach karma wygląda na zepsutą i śmierdzi. Przykrywam ją dobrze folią spożywczą i pokrywką, zostawiam na dzień. Ma szarą konsystencję i mocny, nieprzyjemny zapach. Nie kupię ponownie.

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Kiedyś tak, teraz nie

Ulubiona karma, dopóki miała uczciwą cenę, czyli stosunek jakości do ceny był odpowiedni, w ciągu 5 miesięcy ceny poszybowały w górę o 30%, w tym przypadku szukam gdzie indziej, niestety...

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Ceny są już nie do przyjęcia

To była mokra karma o odpowiednim stosunku jakości do ceny. Cena wzrosła z 27 euro za zestaw do obecnych 40, takich cen nie ma nawet u mojego rzeźnika. Niech ktoś przekaże firmie Leonardo, żeby trochę przystopowała z cenami.

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Leonardo

Moje koty to uwielbiają, ale jeśli przeczytacie skład, jest on dość przeciętny, jeśli możecie kupić inną, nawet droższą, to o wiele lepiej, jeśli się przyjrzycie, jest tam dużo produktów ubocznych, a nie tak dużo właściwych produktów… poczytałem trochę na ten temat i nie jest ona tak dobra, ale moim kotom bardzo smakuje

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Uwaga, zmieniona karma

Zamawiamy mokrą karmę Leonardo od dobrych pięciu lat i nasze koty ją uwielbiały. Niestety wygląda na to, że w nowej partii zmieniono skład. Karma wygląda na jaśniejszą i pachnie teraz bardzo nieprzyjemnie dla ludzkiego nosa. Nasze koty początkowo odmawiały jej jedzenia. Dopiero posypana odrobiną suchej karmy jest ledwo akceptowana. Więc każdy, kto zawsze zamawia jej duże ilości, powinien najpierw zrobić próbę z mniejszą ilością.

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Znacznie bardziej wolimy saszetki

Najpierw próbowałam saszetek, potem ze względów finansowych puszek. Jak dłużej nie zostanie zużyta, muszę kombinować, na przykład przegotowywać albo zwilżać wodą (nakładam z lodówki i polewam gorącą wodą). Z saszetką nie ma żadnego problemu, może też dzięki temu, że zamykam ją klipsem. Co gorsza, kilka razy miałam pecha do partii i wyrzucałam niektóre sześciopaki puszek, bo mi tego nie jadł, a inne z kolei tak. Może to złe przechowywanie albo zła konserwacja, ale zdarza się to tak często i wyrzucam wtedy tyle pieniędzy, że wolę kupować saszetki

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Ragdoll 1 rok

Mój kot tego nie lubi. Zjada tylko trochę, a potem do kosza. Nie jest wybredny.

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie

Wysoka zawartość węglowodanów

Na próbę podałem mojemu kocurowi karmę Leonardo czysty drób i zajadał ją ze smakiem, więc smak został uznany za dobry. Niestety uważam, że skład jest bardzo niejasno opisany: mięso i produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, "65% drobiu". Jakie części i z jakich ptaków? Zawartość białka wynosi 50%, zawartość tłuszczu 25%, ale węglowodany to aż 13,5% i jest to za dużo. W tej cenie można dostać lepszą karmę z lepszą specyfikacją i opisem zawartości.

Ta opinia została przetłumaczona.

Zobacz oryginalne tłumaczenie