Nope
To było "nope" ze strony mojego kota. Z powodu ostatniego stadium przewlekłej niewydolności nerek stał się już bardzo wybredny, ale o tej karmie naprawdę nie chciał nawet słyszeć. Szkoda, bo pod względem składników wydawał mi się to bardzo dobry produkt, pod względem konsystencji też był całkiem niezły (miękki i bez bardzo dużych kawałków mięsa/innych składników). Czytałam, że lekkie podgrzanie może pomóc, ale wtedy już całkowicie kręcił na to nosem. Trudna sprawa.. Pozostałe puszki po prostu oddałam do banku żywności dla zwierząt.