Historia niezwykłej kociej przyjaźni w Kocim Zakątku

Noe i Boguś z Kociego Zakątka

Boguś i Noe – podopieczni fundacji Koci Zakątek (źródło: fundacja Koci Zakątek)

26 sierpnia 2020

Boguś i Noe to lokatorzy kocińca prowadzonego przez Koci Zakątek. Dzięki opiece fundacji ich życie całkowicie się odmieniło – koty połączyła wspaniała przyjaźń. Teraz odmieni się jeszcze bardziej, bo do Kociego Zakątka trafiło 11 tysięcy złotych w programie zoolove.

W lipcu w programie zoolove brała udział fundacja Koci Zakątek, dla której udało się uzbierać ponad 11 tysięcy złotych. Przekazana kwota wesprze działalność kocińca, w którym przebywa obecnie około 50 kotów. Każdy z kocich lokatorów przeżył swoje, zanim trafił pod opiekę fundacji. Na szczęście pobyt w kocińcu to czas, kiedy można stanąć na nogi i poznać wspaniałych przyjaciół. Taka sytuacja spotkała Bogusia i Noe, dwa fundacyjne kociaki. Ich historia udowadnia, że zwierzęta to również istoty empatyczne i pragnące towarzystwa, wsparcia i miłości.

Boguś: łagodny i płochliwy

Boguś pojawił się znikąd w piwnicy, w której od dawna mieszkał inny kot. Osoba dokarmiająca powiadomiła Koci Zakątek, gdy pewnego dnia zauważyła u Bogusia wielką ranę na piersi. Podczas wizyty u weterynarza rana okazała się być wielkim ropniem. Być może dotychczasowy koci lokator piwnicy próbował przepędzić go ze swojego schronienia lub był to rezultat spotkania z samochodem? Nie wiadomo. Boguś został szczęśliwie wyleczony. Jednak w trakcie badań okazało się, że ten rosły i wyglądający jak okaz zdrowia kot, jest nosicielem wirusa FIV. Podjęto decyzję, że przez to nie wróci już na zewnątrz. Boguś okazał się być łagodny, jednak bardzo strachliwy. Nauczył się zabawy kocimi maskotkami. Nie było jednak mowy, żeby go dotknąć.

Noe: z rezerwą i dystansem

Noe trafił do fundacji jako ofiara wypadku. Z uciętym fragmentem ogona, ranami na głowie i przerzedzoną sierścią nie wyglądał dobrze. Szybko okazało się, że ogonek jest poważnie uszkodzony. Noe szczęśliwie przeszedł zabieg kastracji i usunięcia ogonka. Dzielnie znosił noszenie kołnierza. Po zagojeniu się ran i zdjęciu szwów wrócił do pełni sił i odzyskał chęć do życia. Początkowo wolontariusze Kociego Zakątka odnosili się do niego z pewną rezerwą – duży kocur z nieznaną przeszłością mógł być zagrożeniem dla ludzkiej ręki. Jednak podczas sprzątania klatki odsuwał się na bok i tylko patrzył. Potem okazało się, że wystarczy podrapać go za uchem, a kładzie się i kwili jak niemowlę z zachwytem. Kotu bez ogona ciężej jest niż innym kotom żyć na zewnątrz. W dodatku, podobnie jak Boguś, okazał się kotem FIV+.

Kocie spotkanie

Boguś i Noe przebywali w jednym pomieszczeniu. Początkowo Boguś swobodnie chodził po pokoju, a Noe rezydował w klatce. Wiele razy, gdy ktoś wchodził do pomieszczenia, zdawało mu się, że Boguś w popłochu na widok człowieka odskakuje od klatki Noego. Gdy po zakończeniu leczenia Noego otworzono jego klatkę, prawda wyszła na jaw. Boguś, nie zrażając się bliskością człowieka, natychmiast wskoczył do klatki i przytulił się do Noego! Od tego dnia te dwa koty są nierozłączne. Czasem nawet, co widać na zdjęciu, potrafią „trzymać się” za łapki. Przyjaźń z Noe niezwykle podziałała na Bogusia. Biorąc przykład z kolegi, nie tylko nie ucieka już przed ręką, ale – po ponad roku przebywania w fundacji – daje się głaskać i zjada z ręki przysmaki!

Niepewna przyszłość

W Kocim Zakątku spotkały się dwa niechciane koty, które z powodu nosicielstwa wirusa prawie nie mają szans na adopcję. Boguś jest kotem młodym, około 3-letnim. Noe jest starszy, ale obaj są zdrowi, co potwierdzają ich wyniki badania krwi. Jednak informacja o obecności FIV działa z reguły odstraszająco dla potencjalnych adoptujących. Co prawda niewielki odsetek zdiagnozowanych kotów faktycznie cierpi na różne dolegliwości, jak przewlekły katar czy zapalenie dziąseł, jednak i takie koty mogą cieszyć się pełnią życia przez wiele lat. W Kocim Zakątku marzy się o tym, by ktoś podarował szczęśliwy dom tym dwóm cudownym kociakom. Zasługują na to, jak każde zwierzę, które pragnie być kochanym i okazywać swoją miłość.

Pomoc dla kotów

Historia Bogusia i Noe jest wyjątkowa. Koty nie spotkałyby się jednak, gdyby nie fundacja Koci Zakątek, zaangażowanie wolontariuszy i darczyńców. Klienci zooplus także pomogli tym kocim przyjaciołom i innym lokatorom kocińca. Aby jednak takich historii było więcej, fundacja Koci Zakątek potrzebuje ciągłego wsparcia – nie tylko finansowego. Warto o tym pamiętać i przeczytać wywiad z przedstawicielką fundacji, która opowiada o codziennych potrzebach organizacji.

Tekst powstał we współpracy z Iwoną Nadolską z fundacji Koci Zakątek.

Informacji o kotach do adopcji można zasięgnąć, pisząc na adres: adopcje@kocizakatek.pl.

Przeczytaj także

Agapeanimali w zoolove WSPIERAMY AGAPKI Z POZNANIA 3 sierpnia 2020

Przez cały sierpień w programie zoolove uczestniczy fundacja Agapeanimali. Jej misją jest walka z bezdomnością kotów i zapewnienie im lepszych warunków bytowych.

 LIPCOWY ZOOLOVE W KOCIM ZAKĄTKU 30 czerwca 2020

Tym razem do udziału w programie charytatywnym zoolove została zaproszona fundacja Koci Zakątek.

 ZOOLOVE DLA FUNDACJI JOKOT 25 czerwca 2020

Fundacja JOKOT w marcu i kwietniu wzięła udział w programie zoolove. Jaką sumę udało się uzbierać i na co została przeznaczona?