Chciałbym, żeby to zadziałało!
Mam suczkę ze skrajnym lękiem separacyjnym. Wprowadzałem kamizelkę stopniowo, dawałem jej też smakołyki podczas zakładania i na początku wydawało się, że to działa. Wychodziłem na 10-15 minut, a ona w tym czasie była spokojna. Po kilku próbach nastąpił całkowity regres, chociaż nie zmieniłem niczego w podejściu ani w otoczeniu. Dużo czytałem o tych kamizelkach i próbowałem różnych metod, ale bez rezultatu. Wydaje się, że w niektórych przypadkach są skuteczne, ale możliwe, że poziom lęku psa ma duże znaczenie.