Nie do opisania smród
Płuca są pokrojone na małe kawałki, więc pies nie ma z tym większego problemu. Są bardzo suche, podczas jedzenia rozpadają się na wiele małych części, które trzeba od razu odkurzyć. No i ten smród jest naprawdę nie do opisania. Po pierwszym karmieniu musiałam dawać je psom tylko na dworze. Jeśli dotknęłam płuca, palce śmierdziały mi nawet po dwóch myciach. Psom po nich tak ciągnie z pyska, że jak mnie przypadkiem polizały albo otarły się o mnie mordą, musiałam się od razu przebierać. Przysmak jako taki jest okej, psom smakuje, ale już tego nie kupię.