Pomysł na zabawkę jest kapitalny!
naprawdę.
trzeba tylko razem z kotem odkrywać że masowanie jest miłe-kot sam z siebie nie będzie wiedział.
pogłębia to relacje z właścicielem-nie jest to taka zabawka jak tor z tej serii-położyć i patrzeć jak kot się bawi.nie,właściciel musi chcieć pokazać kotu co i jak.
co do minusów-od pięciu gwiazdek jestem ZMUSZONA odjąć aż trzy.
nie da się tego prosto wyczyścić.
właśnie spędziłam upojne 20 minut i zużyłam kilka litrów z nieodnawialnych zasobów wody by choć spróbować usunąć włosy[z zielonych szczotek] i kurz,a przecież dla tej jednej zabawki nie kupię zmywarki.
jeśli jesteś pedantem,który liczy że kot się sam zajmie tą zabawką...nie trać pieniędzy,wybierz inną.
starczyło by dosłownie kilka zmian w tej zabawce,by można ją było po prostu opłukać prysznicem i przejechać ścierką-widać koncepcja wygrała nad stroną praktyczną...