Króliczki uwielbiają to, ale niestety jest tu dużo małych gałązek z ostrymi kolcami (domyślam się, że to z krzewu malin lub jeżyn), więc martwię się, że mogą sobie je wbić w łapki albo do pyszczka przez przypadek. Poza tym nieprzyjemnie jest też wbić sobie to w palce podczas sprzątania klatki.