Mój kocur uwielbia wszystkie smaki oprócz łososia. Nie jest zbyt wybredny, ale ostatnio przez zmianę receptury zaczął odmawiać jedzenia. Strayz pojawił się w samą porę i miska znowu jest wylizana do czysta w mgnieniu oka. :)
Moje dwie dziewczyny jednak kręcą nosem nawet przy najmniejszej zmianie, niestety nawet mieszanie nie pomaga.
Tak więc niestety tylko ⅓ akceptacji w naszym małym teście.
Moim kotom jak na razie smakuje. Dla mnie konsystencja i zapach przypominają saszetki Purizon, ale w ich przypadku moje koty jedzą je przez jeden miesiąc, a w następnym już nie!