No cóż
W schronisku też to mieli, ale mój kocur stamtąd łatwo się rozprasza, gdy zaczyna się tym bawić, i zaraz musi zająć się czymś innym. Można powiedzieć, że wsadza łapę do środka i na tym się głównie kończy. W połączeniu z wędką z piórkiem sprawia mu to frajdę, bo lubi wyciągać ją ze środka.