Wątpliwa maść
Stosowałam tę maść u mojej kotki, która czasem wylizuje sobie rany. Sama maść jest bezzapachowa i najwyraźniej nie sprawiała jej bólu przy nakładaniu, ale sierść wokół miejsca, gdzie dostała się maść, zrobiła się twarda jak kamień, a miałam wrażenie, że sama rana też się wysuszyła. Nie poleciłabym tej maści jako maści na rany. Od razu przerwałam leczenie.