Jedna ocena dotyczaca
|
|
|
|
Napisz ocenę!
|
Sortuj według | |
smycz leg leaderPies ciągnął przez cały spacerek-ręka była zdrętwiała od smyczy po kilkunastu minutach.Już na pierwszym spacerze z legleaderem przez prawie połowę drogi był spokój.Ciągnął trochę zgodnie ze swoim zwyczajem na początku,ale szybko skombinował,że nie warto.Noga bez problemu znosi ewentualne szarpnięcia,nadgarstek odetchnął z ulgą,druga ręka może dogrzewać się w kieszeni.Trochę trzeba uważać na początku-w wypadku bardzo dużego psa myślę,że lepiej,aby był (początkowo) odpowiednio solidny prowadzący(mój piesek jest lżejszy ode mnie niecałe 4 razy,ale obecnie prowadzę dwa-jednego panikarza na normalnej smyczy.I jest niewątpliwie znacznie lepiej,zwłaszcza,że Lisiu nie daje już złego przykładu ).
Izabela Krzeczkowska
(28.01.09)
Wróć do
Smycz Leg Leader
|
Wróć do
|
|
|
Twoja opinia jest dla nas ważna!
|
|